Jak Human Design mnie odnalazło?
To jest historia o tym, jak Human Design mnie odnalazło dokładnie wtedy, kiedy ja miałam już gotowy program o misji i celu: ułożony proces, dopracowane materiały, pół roku czytania, analiz i testowania narzędzi. I nagle ten system pojawił się jak prztyczek w nos: serio się tak męczysz? Wystarczy wpisać datę, godzinę i miejsce urodzenia. Dla mnie to było jednocześnie fascynujące i deprymujące, że do podobnej klarowności można dojść szybciej i bez tego całego wysiłku.
Po narodzinach syna wiedziałam, że nie chcę wracać do korporacji. Wcześniej zajmowałam się badaniami strategii i komunikacji: szukałam logiki pod spodem, łączyłam kropki, wyciągałam wnioski z tego, czego inni nie zauważali. Po porodzie coś się jednak przestawiło: chciałam zarabiać, ale robić to w zgodzie z tym, co dla mnie ważne.
Najprostszą drogą był ukochany francuski. Najpierw kilka lekcji, potem kolejne zgłoszenia, polecenia, wiadomości od osób, które chciały zacząć natychmiast. W pewnym momencie miałam więcej chętnych niż godzin w tygodniu, więc zaczęłam zatrudniać lektorów. Tak powstała szkoła językowa- wyrosła „po drodze”, bo ludzie przychodzili, a ja odpowiadałam na potrzebę, nie tracąc siebie.
A potem urodziła się moja córka i poczułam, że tej układanki nie da się już skleić. Chciałam utrzymać poziom szkoły, być odpowiedzialna za zespół i jakość, a równocześnie być przy maluszku naprawdę obecna. I wtedy odezwało się we mnie coś jeszcze: ciche, uparte wołanie, że chcę robić coś znaczącego, co realnie zmienia życie innych. Nie miałam jeszcze języka, żeby to nazwać, ale czułam, że to nie jest kaprys.
Zamknęłam szkołę i skupiłam się na córce. Niedługo później przyszedł kryzys zdrowotny: z dnia na dzień prawie straciłam wzrok. Dwa miesiące intensywnych badań, szukanie przyczyny, kolejne wizyty i wyniki. Z zewnątrz wyglądało to jak medyczna procedura, a w środku jak jedno pytanie powtarzane w kółko: co, jeśli to coś naprawdę poważnego? To doświadczenie tylko wzmocniło moje pragnienie, żeby zostawić po sobie coś wartościowego, robić coś, co ma głęboki sens.
Zainwestowałam w marzenie, które długo odkładałam na później- kurs certyfikujący przygotowujący do pracy coacha. Przez pół roku budowałam własny program o celu i misji życia. Układałam proces, czytałam, porównywałam podejścia, sprawdzałam narzędzia, próbowałam nazwać to, co ludzie czują, ale często nie potrafią uchwycić.
I wtedy trafiłam na Human Design.
Z ciekawości wygenerowałam swój Bodygraph. Zaczęłam go zgłębiać i zszokowało mnie, jak precyzyjnie pokazuje to, nad czym ja pracowałam miesiącami: ku czemu zmierzam, co mam zostawić, skąd bierze się mój kryzys sensu i dlaczego to nie jest wymysł, tylko coś, co widać w mojej konstrukcji czarno na białym. Kiedy zobaczyłam tę klarowność po kilku minutach, poczułam i zachwyt, i lekkie „no nie…”.
Mój logiczny umysł oczywiście się buntował. Jestem osobą, która nie wierzy, dopóki nie przetestuje, więc zaczęłam gorączkowo sprawdzać: na sobie, na bliskich, na znajomych, na znajomych znajomych. W kontekście pracy, relacji, codziennych decyzji. Trafność była porażająca.
I w tym wszystkim przyszło kolejne ważne zrozumienie: nie jestem tu po to, żeby tylko zadawać pytania i „podążać” za drugą osobą. Jestem po to, żeby tłumaczyć, widzieć więcej, upraszczać to co złożone i dawać konkretne rozwiązania do przetestowania: tak, żeby ktoś wychodził nie tylko z refleksją, ale z jasnym, co robię dalej.
Human Design weszło też naturalnie do mojego domu: pomogło mi zrozumieć, dlaczego moja córka nie odnajduje się w systemowej szkole, i jak wspierać syna w rozwijaniu talentów, nawet jeśli nie zawsze idzie to w parze z tym, co system uznaje za najważniejsze.
Human Design nie wymaga wiary. Wymaga eksperymentu. A ja właśnie od tego zawsze zaczynam. Jeśli czujesz, że jesteś u progu nowego rozdziału i potrzebujesz klarowności, Twoja mapa już na Ciebie czeka.
Kim jestem i co z tego wynika dla Ciebie?
Jestem Projektorem śledziony o profilu 1/3. Potrafię dostrzec potencjał w innych i natchnąć ich wibracją sukcesu. Stale się uczę i buduję bezpieczny fundament wiedzy, z którą najpierw eksperymentuję, a potem dzielę się zdobytą perspektywą z innymi.
Mój Krzyż Wcielenia to "RAX Wyjaśnienie 3". A zatem moje mocne strony to umiejętność głębokiego zrozumienia, połączona ze zdolnością formułowania możliwych rozwiązań. Mam głęboki związek z moimi wartościami i bywa, że prowadzi mnie to do życiowych rewolucji na przykład do edukacji domowej mojej Córki. Potrafię upraszczać złożone koncepcje i dzielić się unikalnymi wglądami.
Jeśli potrzebujesz głębiej zrozumieć siebie, żeby jeszcze bardziej sobie zaufać i dostrzec dla siebie nowe możliwości, to jestem tu dla Ciebie.
Kroki
Human Design Self - Study by
Leann Wolff
Zaawansowany kurs na bazie materiałów źródłowych IHDS i BG5 Business Institute
2024
The Human Design Experience by Emma Dunwoody
Szkolenie połączone z ekspeytmentem
Coach ICC (International Coaching Community)
2023
2026
2019
Kurs coachingu w formie warsztatów i wykładów zakończony certyfikacyjnym egzaminem teoretycznym i praktycznym
Piękno
Jesteś piękna dzięki swoim cieniom. Odważ się używać wszystkich kolorów.
Tworzenie
Jesteś twórczynią swojego życia mimo poszukiwania siebie w innych. Twórz intencjonalnie.
Zaufanie
Jesteś kompletna mimo poczucia braku. Zaufaj sobie i wybieraj siebie każdego dnia bardziej, a Wszechświat zaufa Tobie. To będzie początek pięknej przyjaźni.
Misja: Bycie sobą
Wierzę, że każdy z nas ma swoją niepowtarzalną misję do zrealizowania, tu na ziemi, którą można streścić w dwóch słowach- BYCIE SOBĄ.
Moje bycie sobą polega na towarzyszeniu Ci w głębokim zrozumieniu i docenieniu Twojej prawdziwej natury. To droga do wybaczenia, zaufania sobie, połączenia z potencjałem i otwarcia na nowe możliwości.
Tak, masz w sobie wszystkie odpowiedzi.
Tak, możesz to osiągnąć.
Tak, możesz odnieść sukces, będąc po prostu sobą.
Romanistka i absolwentka studiów MBA, Dawniej Starszy Specjalista ds. Strategii i Tożsamości Marki i właścicielka szkoły językowej. Teraz certyfikowany coach ICC i twórczyni Academii Human Design. Na zawsze mama Igi i Filipa oraz Summera- owczarka szetlandzkiego..
© 2026 Sylwia Sieradzka-Weber, All Right Reserved

