Czy ten stres naprawdę jest Twój? Human Design o presji w życiu i biznesie| Lustro Human Design #15

Wolisz czytać? Poniżej znajdziesz artykuł przygotowany na podstawie tego odcinka.


Czy zdarza Ci się odczuwać presję, żeby coś skończyć, choć obiektywnie wcale nie jest to pilne? Najpierw odpisujesz na wiadomość, potem kończysz jedno zadanie, zajmujesz się następną sprawą i myślisz, że odpoczniesz, kiedy wreszcie wszystko będzie zrobione. Problem w tym, że lista rzadko robi się naprawdę pusta.

W Human Design jednym z miejsc, którym możesz się wtedy przyjrzeć, jest Centrum Korzenia. To ono opisuje naszą relację z presją i stresem, ale też z adrenaliną, mobilizacją i impulsem do działania.

W 15. odcinku podcastu „Lustro Human Design” przyglądam się temu, czym różni się zdefiniowane, niezdefiniowane i całkowicie otwarte Centrum Korzenia. Omawiam też dziewięć bram tego centrum, bo każda wiąże się z innym rodzajem presji. Jedna chce poprawiać, inna zaczynać. Kolejna walczyć o coś ważnego albo przełamywać ograniczenia. Jeszcze inna pcha w stronę osiągnięć czy nowych doświadczeń.

Być może więc nie chodzi o to, że źle radzisz sobie ze stresem. Możliwe, że szczególnie mocno reagujesz na jeden jego rodzaj.

Czym jest Centrum Korzenia w Human Design?

Centrum Korzenia jest jednym z dziewięciu centrów BodyGraphu. Na wykresie Human Design znajdziesz je na samym dole, w postaci kwadratu.

W języku Human Design jest jednocześnie centrum presji i centrum motorycznym. Wiąże się z fizyczną presją i energią adrenaliny. To z tego miejsca pochodzi też mobilizacja i impuls, który uruchamia działanie. W systemie Human Design Centrum Korzenia kojarzone jest z nadnerczami.

W psychologii istnieje rozróżnienie między eustresem a dystresem. American Psychological Association opisuje eustres jako pozytywną reakcję stresową, która może wspierać zaangażowanie i działanie, a przy tym sprzyjać rozwojowi. Dystres pojawia się wtedy, gdy wymagania lub napięcie stają się przytłaczające i zaczynają działać przeciwko człowiekowi.

Podobny mechanizm możemy obserwować przez pryzmat Centrum Korzenia. Sama presja nie musi być problemem. Znaczenie ma to, w jaki sposób na nią odpowiadamy.

Jak sprawdzić swoje Centrum Korzenia?


Spójrz na swój BodyGraph. Centrum Korzenia może występować w jednej z trzech konfiguracji.

Jeżeli kwadrat na dole wykresu jest pokolorowany, masz zdefiniowane Centrum Korzenia.

Jeżeli jest biały, ale znajdują się w nim aktywne, zaznaczone kolorem bramy, Centrum Korzenia jest niezdefiniowane.

Jeżeli całe centrum pozostaje białe i żadna z dziewięciu bram nie jest aktywna, masz całkowicie otwarte Centrum Korzenia.

Każda z tych konfiguracji pokazuje inną relację z napięciem i tempem. Inaczej przeżywana jest też sama presja działania.

Zdefiniowane Centrum Korzenia: własny rytm presji

Przy zdefiniowanym Centrum Korzenia masz własny, bardziej stały sposób doświadczania presji i korzystania z energii adrenaliny.

Presja jest częścią Twojej mechaniki. Możesz mieć naturalny napęd do działania i dobrze funkcjonować w sytuacjach stresujących dla innych. Mobilizacja może przychodzić Ci łatwiej. Podobnie koncentracja i reagowanie na to, co domaga się działania.

Energia Centrum Korzenia nie działa jednak przez cały czas identycznie.

Ma swój rytm. Włącza się i wyłącza. Pojawiają się momenty, w których czujesz gotowość do ruchu, i takie, w których jej nie ma. Z czasem możesz zacząć wyłapywać tę różnicę w ciele i odróżniać właściwy moment działania od sytuacji, w której wymuszasz na sobie tempo tylko dlatego, że napięcie stało się dla Ciebie zbyt niewygodne.

Tu pojawia się jedno z wyzwań zdefiniowanego Korzenia.

Presja może być tak znajoma, że przestajesz ją zauważać. Czasem działanie wynika wtedy nie z właściwego timingu, ale z chęci szybkiego pozbycia się napięcia.

Jest jeszcze drugi element tej mechaniki (szczególnie widoczny w relacjach i pracy zespołowej). Osoba ze zdefiniowanym Korzeniem emituje własną adrenalinową presję niezależnie od tego, czy świadomie kogokolwiek pogania.

Dla niej określone tempo może być zupełnie naturalne. Natomiast osoba z niezdefiniowanym albo otwartym Centrum Korzenia może odbierać tę samą energię znacznie intensywniej.

Jeśli masz Zdefiniowane Centrum Korzenia, to możesz więc na przykład niewinnie zapytać w sobotni poranek partnera z Niezdefiniowanym Centrum Korzenia: „Skosimy dziś trawę?”, a jego ciało może odebrać to pytanie niemal jak polecenie wykonania zadania natychmiast.

Intencja i energetyczny odbiór sytuacji nie są tym samym.

Niezdefiniowane Centrum Korzenia: kiedy przejmujesz cudze tempo

Niezdefiniowane Centrum Korzenia na bodygraphie jest białe, ale zawiera jedną lub kilka aktywnych bram.

Nie masz wtedy stałego dostępu do energii całego centrum. Aktywne bramy pokazują za to konkretne obszary, przez które temat presji jest Ci dobrze znany.

Jedna osoba może szczególnie reagować na presję poprawiania, inna na potrzebę rozpoczęcia czegoś nowego. U kogoś innego napięcie będzie się mocniej wiązało z osiągnięciami albo walką. Może też dotyczyć koncentracji czy potrzeb innych ludzi.

Przy niezdefiniowanym Korzeniu łatwiej odbierasz presję z otoczenia i możesz wzmacniać ją we własnym ciele.

Dlatego zwykłe pytanie bywa odczuwane jak oczekiwanie. Rozmowa o terminie projektu może uruchomić znacznie większe napięcie, niż wynikałoby z samej sytuacji, a pod jego wpływem możesz zgodzić się na coś, na co bez pośpiechu odpowiedziałabyś zupełnie inaczej.

Bardzo charakterystyczny jest też mechanizm: najpierw zrobię wszystko, a potem odpocznę.

Najpierw jeden e-mail. Później projekt. Jeszcze faktura. Jeszcze szybka odpowiedź. Jeszcze tylko jedna rzecz.

Ulga rzeczywiście przychodzi, ale trwa krótko, bo po chwili pojawia się następny bodziec. Odpoczynek przesuwa się na później. I znowu na później.

Dobrze jest przyjrzeć się powodowi, dla którego chcesz zrobić coś właśnie teraz.

Całkowicie otwarte Centrum Korzenia: duża wrażliwość na zewnętrzną presję

Całkowicie otwarte Centrum Korzenia też jest białe, ale nie ma w nim żadnej aktywnej bramy.

Ja właśnie mam taką konfigurację.

Nie mam więc w Korzeniu ani stałej energii, ani własnej aktywnej bramy, która nadawałaby presji jeden powtarzalny temat. Mogę za to szeroko odbierać różne jej rodzaje pochodzące z otoczenia.

Widzę to szczególnie wyraźnie przy projektach, w które zaangażowane są inne osoby.

Pojawia się wtedy silna potrzeba, żeby doprowadzić sprawę do końca.

Zrobić.

Zamknąć.

Odhaczyć.

I dopiero później odpocząć.

Dla osoby, która nie dysponuje stałą energią sakralną, taki sposób funkcjonowania może z czasem być bardzo obciążający.

Długoterminowe projekty były dla mnie trudniejsze właśnie dlatego, że ich zakończenie było odległe w czasie.  Im dłużej zadanie było otwarte, tym dłużej towarzyszyło mi napięcie związane z jego niedomknięciem, więc sam fakt, że projekt nadal trwał, potrafił zajmować w mojej głowie znacznie więcej miejsca, niż faktycznie wymagała jego realizacja.

Zrozumienie własnej konstrukcji nie sprawiło, że zrezygnowałam z długoterminowych projektów. Zmieniłam sposób, w jaki je planuję.

Dzielę je na mniejsze etapy, które naprawdę można zakończyć. Każde takie domknięcie daje mojemu ciału informację, że pewien fragment procesu został wykonany. Projekt trwa dalej, ale nie muszę przez cały czas nieść na swoich barkach jego pełnego ciężaru.

Pozwala mi to tak zaprojektować pracę, żeby mój układ nerwowy nie traktował każdego otwartego zadania jak sygnału alarmowego.

Na czyją pilność właśnie odpowiadam?

Przy otwartym Centrum Korzenia zauważyłam jeszcze jeden wzorzec.

Ktoś obok mnie zaczyna się spieszyć, a po chwili ja też czuję pośpiech.

Druga osoba nie musi niczego ode mnie oczekiwać. Sam kontakt z jej tempem wystarczy, żeby moje ciało odebrało presję i zaczęło interpretować ją jak własny obowiązek działania.

Dlatego jednym z pytań, które szczególnie dobrze mi służą, jest:

Na czyją pilność właśnie odpowiadam?


To pytanie daje mi kilka sekund przestrzeni między napięciem a reakcją.

Przez pewien czas korzystałam też z macierzy Eisenhowera. Rozróżnia ona zadania ważne i pilne, ważne i niepilne. Osobno grupuje pilne, ale nieważne, i te, które nie są ani ważne, ani pilne.

Teraz bardziej intencjonalnie podejmuje działanie.

Nie każda wiadomość wymaga mojej natychmiastowej odpowiedzi. Dźwięk powiadomienia nie mówi automatycznie, że wydarzyło się coś pilnego. Zwykły e-mail może zaczekać. Dlatego wyciszam powiadomienia, a aplikacji społecznościowych w ogóle nie mam w telefonie.

To drobne decyzje, ale wszystkie prowadzą w jednym kierunku: pomagają mi odzyskać własny rytm w otoczeniu, które domaga się mojej uwagi.

Drugie pytanie brzmi:

Co najgorszego wydarzy się, jeśli teraz tego nie zrobię?

Zaskakująco często odpowiedź brzmi: nic szczególnego.

Wtedy łatwiej widzę różnicę między rzeczywistą potrzebą działania a próbą szybkiego uwolnienia się od napięcia.

Dziewięć bram Centrum Korzenia i dziewięć rodzajów presji

Centrum Korzenia ma dziewięć bram. Każda wnosi inny rodzaj fizycznej presji i inny impuls do działania.

Jeżeli Twoje Centrum Korzenia jest niezdefiniowane, spójrz na aktywne (kolorowe) bramy. To one pokażą tematy, z którymi masz bardziej stałą relację.

Jeżeli masz całkowicie otwarte Centrum Korzenia, też je poznaj. Możesz doświadczać tych wzorców przez osoby, z którymi mieszkasz albo pracujesz. Czasem źródłem będzie ktoś, z kim po prostu spędzasz dużo czasu.

Brama 58: presja, żeby poprawiać

Brama 58 nazywana jest Bramą Witalności.

Jej presja kieruje uwagę w stronę tego, co można ulepszyć.

W dojrzałej ekspresji jest w tym bardzo duża wartość: widzisz proces i szybko zauważasz, gdzie coś nie działa optymalnie. Potrafisz poprawić produkt albo komunikację. Dostrzegasz też, co zmienić w doświadczeniu klienta czy organizacji pracy.

W biznesie może to być ogromny zasób, bo rozwój rzeczywiście wymaga dostrzegania miejsc do udoskonalenia.

Napięcie pojawia się wtedy, gdy nic nie wydaje się wystarczająco dobre.

Poprawiasz ofertę.

Po chwili stronę.

Później tekst.

Następnie wracasz do produktu.

Granica między troską o jakość a niekończącym się poprawianiem zaczyna się zacierać.

Wtedy pytanie nie brzmi już tylko: „Co mogę tutaj ulepszyć?”. Pojawia się drugie: W którym momencie ulepszanie przestaje wnosić wartość?

Brama 38: presja, żeby walczyć o coś ważnego

Brama 38 jest Bramą Wojownika.

Jej podstawowym tematem jest sens walki.

W dojrzałej ekspresji niesie ogromną determinację, szczególnie wtedy, gdy człowiek widzi, że cel jest wart wysiłku.

W cieniu można zużywać mnóstwo energii na zmaganie się z kolejnymi trudnościami, nie zatrzymując się przy pytaniu, czy dana walka w ogóle ma znaczenie.

Mój Syn ma Bramę 38 i obserwuję ten mechanizm bardzo wyraźnie. Gdy coś otrzymuje od Niego wewnętrzną etykietę "bez sensu", trudno wzbudzić Jego zainteresowanie samym obowiązkiem. Kiedy widzi znaczenie projektu, potrafi pracować nad nim z ogromną determinacją.

Ta brama przypomina, że nie każda trudność zasługuje na Twoją energię.

Czasami największą klarowność przynosi nie pytanie o to, jak bardziej się postarać, ale o co naprawdę warto walczyć.

Brama 54: presja osiągania i ambicji

Brama 54 jest Bramą Ambicji.

Niesie presję wzrostu i osiągania kolejnego poziomu. Może też kierować uwagę na status lub sytuację materialną.

W dojrzałej ekspresji może stać się potężną energią transformacji. Jest w niej gotowość do rozwoju i budowania zasobów. Pojawia się ruch w stronę większych możliwości.

W biznesie ta energia może wspierać skalowanie i wzmacnianie rynkowej przewagi. Może też przyciągać relacje z ludźmi, którzy chcą rosnąć razem z Tobą.

Trudność zaczyna się wtedy, gdy następny poziom stale wydaje się ważniejszy od obecnego.

Osiągasz cel i niemal od razu pojawia się kolejny.

Sukces wydarzył się naprawdę, ale nie zdążyłaś go nawet poczuć.

Ambicja potrzebuje kierunku, ale potrzebuje też momentów zatrzymania. Bez nich wzrost łatwo zamienia się w niekończące się poczucie, że nadal jest za mało.

Brama 53: presja rozpoczynania

Brama 53 jest Bramą Początków.

Niesie presję rozpoczynania nowych cykli. Może chodzić o projekt, kierunek czy relację. Czasem będzie to pomysł albo doświadczenie.

W zdrowej ekspresji pomaga uruchamiać rozwój. W biznesie dobrze sprawdza się tam, gdzie potrzebna jest energia startu i otwierania nowego etapu. Może też wspierać wprowadzanie projektu na rynek czy inicjowanie procesu.

Cień pojawia się wtedy, gdy początek staje się znacznie bardziej fascynujący niż to, co dzieje się później.

Nowa idea ma świeżość.

Środek procesu wymaga już cierpliwości.

Może więc powstawać kolekcja rozpoczętych projektów, które tracą atrakcyjność w chwili, gdy nowość mija.

Tę bramę ma moja Córka. Chętnie zaczyna nowe zajęcia pozaszkolne, po kilku miesiącach zainteresowanie potrafi zniknąć, a wraz z kolejnym rokiem szkolnym pojawić się ponownie.

Znajomość Jej mechaniki pomaga mi spojrzeć na Jej eksperymenty bez niepotrzebnej frustracji i mądrzej ustalać warunki, w których może czegoś spróbować.

Brama 60: presja zmiany i przekraczania ograniczeń

Brama 60 jest Bramą Akceptacji.

Jej energia jest związana z ograniczeniami i zmianą, która może się wewnątrz nich wydarzyć.

Ten rytm nie jest stały. Są okresy, w których niewiele się zmienia. Potem przychodzą momenty wyraźnego przełomu.

Dojrzała ekspresja Bramy 60 pomaga zobaczyć aktualne ograniczenia bez marnowania całej energii na walkę z ich istnieniem.

Ograniczenie nie musi być końcem możliwości. Czasem właśnie ono nadaje formę innowacji.

W biznesie dobrze widać to przy planowaniu i budowaniu struktur. Podobnie działa urealnianie wizji. Kreatywność pozbawiona jakichkolwiek ram potrafi się rozproszyć, a dobrze zaprojektowane granice dają jej konkretną formę i kierunek, zamiast tłumić pomysł tylko dlatego, że nie wszystko da się zrobić od razu.

W trudniejszej ekspresji może pojawić się przekonanie: utknęłam i nic już się nie zmieni.

Tymczasem zastój bywa częścią rytmu, a nie dowodem na koniec procesu.

Brama 52: presja koncentracji

Brama 52 to Brama Wewnętrznego Wyciszenia.

Jej energia wiąże się z bezruchem i koncentracją. Jest w niej zdolność zatrzymania energii na jednym obszarze.

W dojrzałej ekspresji może dawać niezwykłą zdolność skupienia. Zamiast reagować na każdy bodziec, potrafisz pozostać przy jednym problemie wystarczająco długo, żeby zobaczyć jego sedno.

W biznesie wspiera strategię i analizę. Dobrze działa też przy projektowaniu procesów oraz pracy wymagającej dużej precyzji.

Napięcie tej bramy może być paradoksalne: czujesz niepokój w ciele, ale jednocześnie trudno Ci ruszyć.

Energia chce się skoncentrować, ale nie znalazła jeszcze właściwego punktu.

Bramę 52 ma moja Córka. Ja mam Bramę 9, która wraz z Bramą 52 tworzy Kanał Koncentracji. W czasie edukacji domowej wielokrotnie zaobserwowałam, że Córce łatwiej było się skupić, kiedy po prostu znajdowałam się obok. Nie musiałam jej pomagać. Sama moja obecność ułatwiała Jej skupienie uwagi.

Brama 19: presja związana z potrzebami

Brama 19 jest Bramą wrażliwości na potrzeby.

Jej temat dotyczy potrzeb i wrażliwości na to, czego potrzebują inni.

W dojrzałej ekspresji może dawać bardzo dobre wyczucie ludzi. W biznesie ta wrażliwość pomaga zauważać realne problemy klientów i tworzyć produkty czy oferty, które naprawdę na nie odpowiadają.

Wyzwanie pojawia się wtedy, gdy cudze potrzeby zaczynają zagłuszać własne.

Zmienia się oferta.

Potem cena.

Potem sposób pracy.

Później granice.

Każdy sygnał z zewnątrz staje się powodem do kolejnej korekty.

W takim momencie pojawia się ważne pytanie: „Czego ja potrzebuję, żeby ten biznes nadal był mój?”

Wrażliwość na klienta jest wartością. Nie wymaga jednak rezygnowania z siebie.

Brama 39: presja prowokacji

Brama 39 jest Bramą Prowokacji.

Jej energia chce poruszyć ducha i wywołać reakcję. Sprawdza też, co naprawdę jest żywe.

W dojrzałej ekspresji może być źródłem niezwykle celnej komunikacji. Jedno zdanie potrafi dotknąć sedna i wyciągnąć człowieka z miejsca, w którym utknął dawno temu.

W pracy z marką osobistą może wspierać odważną komunikację. Nie chodzi o prowokację dla zasięgu, tylko o nazwanie czegoś ważnego.

W trudniejszej ekspresji prowokacja łatwo zmienia się w rozdrażnienie albo konflikt dla samego konfliktu.

Tę bramę ma mój Syn i, delikatnie mówiąc, nie ułatwia mu to relacji z nauczycielami.

Znajomość tej energii nie usprawiedliwia każdego zachowania. Daje mi za to inną perspektywę.

Zamiast od razu zakładać złą intencję, mogę zapytać: czy chodzi o wywołanie konfliktu, czy o próbę wydobycia z tej sytuacji czegoś prawdziwego?

To pytanie zmienia sposób, w jaki z Nim rozmawiam.

Zrozumienie nie oznacza braku granic, ale pomaga stawiać je z większą świadomością i uważnością.

Brama 41: presja nowego doświadczenia

Brama 41 jest Bramą Doświadczania.

Niesie presję skierowaną ku temu, co dopiero może się wydarzyć.

Jest w niej wyobraźnia i oczekiwanie. Jest też potencjał nowego doświadczenia. Pojawia się wizja, z której może narodzić się nowy cykl.

W dojrzałej ekspresji wyobraźnia staje się przestrzenią możliwości. Pomaga zobaczyć kierunek, zanim nabierze konkretnej formy.

W trudniejszej ekspresji przyszłość potrafi stać się ciekawsza od teraźniejszości.

Nowa wersja biznesu.

Nowy etap życia.

Kolejny projekt.

Inne miejsce.

Jeszcze jedno doświadczenie.

Uwaga wciąż przesuwa się do tego, co mogłoby się wydarzyć. Przez to trudniej zauważyć wartość tego, co już istnieje.

Wyobraźnia jest początkiem wielu zmian. Potrzebuje jednak zakorzenienia w teraźniejszości, żeby nie zamieniła się w ciągłe życie następnym rozdziałem.

Czy presja naprawdę oznacza, że trzeba działać?

To jedno z najważniejszych pytań, jakie wynoszę z obserwacji Centrum Korzenia.

Napięcie samo w sobie nie jest jeszcze decyzją.

Ulga po szybkim wykonaniu zadania nie daje pewności, że wybór był właściwy.

Przy niezdefiniowanym albo otwartym Centrum Korzenia łatwo pomylić spadek napięcia z poczuciem klarowności. Robisz coś szybko, presja znika i ciało na chwilę odczuwa ulgę.

Tyle że czasami po prostu udało Ci się usunąć bodziec.

Dlatego w Human Design Centrum Korzenia najlepiej obserwować nie zapominając o Strategii i Autorytetecie. Presja może dostarczać paliwa do działania, ale nie powinna być źródłem decyzji o działaniu lub jego braku.

To subtelne rozróżnienie zmienia bardzo dużo.

Jak wykorzystać wiedzę o Centrum Korzenia w życiu i biznesie?

Znajomość swojego Korzenia nie służy temu, żeby zacząć unikać stresu albo uznać określony sposób działania za dobry czy zły.

Pomocne jest zaobserwowanie i rozpoznanie własnego wzorca.

Możesz zauważyć, że przyspieszasz, bo ktoś obok Ciebie się spieszy. Możesz rozpoznać, że poprawiasz produkt po raz kolejny nie dlatego, że rzeczywiście tego wymaga, ale dlatego, że trudno Ci uznać go za wystarczająco dobry. Możesz też zobaczyć, że rozpoczynasz nowy projekt w chwili, w której poprzedni przestał być ekscytujący, albo kolejny cel pojawia się jeszcze zanim zdążyłaś poczuć satysfakcję z poprzedniego.

Taka obserwacja wnosi selekcję.

A selekcja przywraca energii kierunek.

Szczególnie pomocne mogą być dwa pytania:

Na czyją pilność właśnie odpowiadam?

oraz:

Co najgorszego wydarzy się, jeśli nie zrobię tego teraz?


Najczęstsze pytania o Centrum Korzenia w Human Design

Co oznacza zdefiniowane Centrum Korzenia?

Zdefiniowane Centrum Korzenia oznacza bardziej stały dostęp do własnej energii presji i adrenaliny. Osoba z taką konfiguracją może mieć naturalny sposób radzenia sobie z napięciem i mobilizowania się do działania. Nadal ważny jest timing i podejmowanie decyzji zgodnie ze Strategią i Autorytetem.

Czym różni się niezdefiniowane Centrum Korzenia od otwartego?

Oba są białe na BodyGraphie. W niezdefiniowanym Centrum Korzenia znajduje się przynajmniej jedna aktywna brama, dlatego pewne rodzaje presji są bardziej stałym tematem w doświadczeniu danej osoby. Całkowicie otwarte Centrum Korzenia nie ma żadnej aktywnej bramy i może szeroko odbierać i wzmacniać różne rodzaje presji pochodzące z otoczenia.

Czy otwarte Centrum Korzenia oznacza, że źle radzę sobie ze stresem?

Nie. W języku Human Design otwartość centrum nie oznacza wady. Pokazuje obszar większej podatności na wpływ. To jednocześnie przestrzeń, w której wraz z doświadczeniem może rozwijać się świadomość. Otwarte Centrum Korzenia może szczególnie wyraźnie uczyć rozróżniania własnego rytmu od presji otoczenia.

Jakie bramy znajdują się w Centrum Korzenia?

Centrum Korzenia ma dziewięć bram: 58, 38, 54, 53, 60, 52, 19, 39 i 41. Każda opisuje inny rodzaj presji.

58 chce poprawiać.
38 walczyć o coś ważnego.
54 osiągać więcej.
53 zaczynać.
60 przełamywać ograniczenia.
52 skupić się.
19 odpowiadać na potrzeby.
39 prowokować zmianę.
41 doświadczać czegoś nowego.

Jeśli chcesz lepiej poznać swój BodyGraph, sprawdzić, czy Twoje Centrum Korzenia jest zdefiniowane, niezdefiniowane czy całkowicie otwarte, a potem zobaczyć aktywne bramy, możesz bezpłatnie wygenerować swój wykres Human Design TUTAJ.

A jeśli wolisz posłuchać całej historii, przykładów i mojego spojrzenia na dziewięć rodzajów presji, nagranie 15. odcinka podcastu „Lustro Human Design” znajdziesz na Spotify, Apple Podcast oraz na YouTube.


Może Cię zainteresować


INDYWIDUALNA SESJA (75 MIN.)

>